Ameryko wybierz mądrze

Już tylko dwie doby dzielą nas od finału wyścigu o fotel prezydencki w Białym Domu. Już za 48 godzin przekonamy się, czy Amerykanie dali się omamić w podobny sposób co Polacy, a za chwilę mogą to niestety powtórzyć Francuzi i Niemcy.

Gdybym miał prawo głosu w amerykańskich wyborach głosowałbym na Hilary Clinton. Oczywiście jestem świadom jej wpadek czy nawet kłamstw w sprawie maili wysyłanych z prywatnej skrzynki, ale jednak mimo to, żona byłego prezydenta jest człowiekiem przewidywalnym, a to powinno mieć z perspektywy Polski i Europy kluczowe znaczenie przy wyborze prezydenta najpotężniejszego państwa świata. Żyjemy w trudnych czasach, nasz kontynent niby jeszcze zjednoczony, ale co chwilę słychać głosy, że to zjednoczenie nie ma sensu, że więcej z tego szkód niż korzyści, a jakby tego było mało, granice Europy szturmują imigranci z państw pochłoniętych przerażającą wojną. No i jest jeszcze Rosja, która po cichu robi swoje na wschodzie Ukrainy i w Syrii.



Dlaczego więc Hilary Clinton? Bo ona daje gwarancje, że Ameryka nie będzie obojętna wobec możliwych zagrożeń dla Europy. Co jeśli kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie Donald Trump? Cóż, Amerykę czekają lata izolacji, którą przerabiali w początkach XX wieku, a my jako sojusznik będziemy musieli płacić za ewentualną obronę naszych granic.

Pewnie żaden Amerykanin tego nie przeczyta, ale Ameryko wybierz mądrze.
Trwa ładowanie komentarzy...