Wbrew temu co można usłyszeć w przyjaznych władzy mediach, to nie jest żaden krok na przód, to jest kiepskiej jakości gra na czas, która ma być czymś w rodzaju pokazówki przed Komisją Europejską, która niebawem rozpocznie drugi etap sprawdzania praworządności w Polsce. Niestety, nawet opublikowanie zaległych wyroków nie zmieni złej opinii o naszym kraju, na dobrą opinię pracuje się latami, my na to ciężko pracowaliśmy ostatnich 25 lat.
Dobrze, że przynajmniej tyle PiS zrozumiał, ale to dopiero początek naprawy szkód wyrządzonych przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Szkoda, że trwało to tyle czasu, i znacznie obniżyło znaczenie Polski na arenie międzynarodowej, ale pamiętajmy, że najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, być może to skłoni pana prezydenta Dudę do zaprzysiężenia trzech legalnie wybranych sędziów, którzy już niemal rok czekają na możliwość rozpoczęcia pracy. Panie prezydencie do dzieła, jeszcze nie jest za późno.
