O autorze
Na portalu NaTemat od marca 2015 roku. Magister politologii, bloger obserwujący i komentujący polską rzeczywistość polityczną i medialną. Prywatnie kibic Realu Madryt i fan serialu "House Of Cards".

Przynajmniej tyle

Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów z hasłem "Słuchamy obywateli". Jak się później okazało, 19% Polaków uwierzyło, i postanowiło oddać władzę w ręce Jarosława Kaczyńskiego.

Początkowo nie było okazji sprawdzić, czy to hasło, to coś więcej niż tylko cwana zagrywka na rzecz kampanii wyborczej, ale dziś już wiemy, że niestety to jest tylko hasło. Kilka dni temu gruchnęła informacja, że rząd planuje podwyżki dla prezydenta, pierwszej damy, premiera, ministrów i posłów. I tak, pani premier Szydło miała dostać ponad 7000 zł podwyżki. Ta informacja zbulwersowała Polaków, co było widać w mediach społecznościowych. I to właśnie dlatego rząd postanowił wycofać się z tego pomysłu. Szkoda, że tak późno, i szkoda, że podwyżki zostaną obcięte tylko posłom, ale to pierwszy dowód, że władza obecnie panująca słucha Polaków.



Niestety, zupełnie inaczej to wygląda jeśli chodzi o zbliżającą się kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Tutaj władza nie liczy się ze zdaniem społeczeństwa, nie mówiąc już o weteranach Powstania. Krótko mówiąc, to jest skandal, że Minister Obrony Narodowej nie liczy się ze zdaniem Powstańców i szantażuje ich, że jeśli nie zgodzą się na apel smoleński, to na Powązkach pierwszy raz w historii nie pojawi się asysta Wojska Polskiego. Panie Macierewicz, skoro w imię ideologii politycznej i tak zwanego "dochodzenia do prawdy o Smoleńsku", nie potrafi pan uszanować rodzin ofiar tej katastrofy, to niech pan przynajmniej uszanuje rocznicę 1 sierpnia 1944 roku, kiedy to w przeciwieństwie do pana, prawdziwi bohaterowie rozpoczęli bój o wolną Polskę.
Trwa ładowanie komentarzy...