Usłyszeliśmy całą serię zarzutów pod adresem opozycji, również tych najbardziej absurdalnych o podważanie wyników wyborów i chęci wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Pani premier, ja nie wiem czy pani wie, a być może Jarosław Kaczyński pani tego nie powiedział, ale to pani działania coraz bardziej spychają nas na margines Unii, która pilnuje, żeby w Polsce było przestrzegane prawo.
Problem polega na tym pani premier, że za to co pani robi zapłacimy my wszyscy, wszyscy Polacy, bo ewentualne sankcje nie dosięgną tylko pani i pani rządu, ale nas wszystkich, także tych, którzy na pani partię nie głosowali. Bardzo często w swoich wystąpieniach używa pani słów "naród" i "suweren". Nie wiem czy pani wie, czy znów, nie powiedział pani tego pan Kaczyński, ale naród, to wszyscy obywatele RP, dlatego dobrze, żeby pani nie nadużywała pani tych słów, bo nie dotyczą one tylko pani wyborców.
Widziałem, że jest pani wzruszona, ale nie wiem kogo pani chce nabrać, skoro chwilę po pani wystąpieniu głos zabrał kolega z pani partii, który zgłosił uchwałę o "suwerenności RP". Pani premier, jeśli pani partia uważa, że trzeba przed Brukselą bronić polskiej suwerenności, to po co ta cała zabawa? Pani partia ma większość, wyprowadźcie Polskę z Unii, i nikt nie będzie niczego nam narzucał, a dopóki tego nie zrobicie, macie pani premier, obowiązek przestrzegać zasad, które w klubie o nazwie Unia Europejska panują. Zasady tam panujące są proste, ale jak wyżej, być może pani o nich nie wie, więc również to pani przypomnę. Państwa Unii Europejskie są zobowiązane przestrzegać prawa. Polska pod pani rządem staje się brzydkim kaczątkiem, które we wspólnocie 28 państw staje okoniem.
Kończąc, chciałbym spytać czy robiąc to co pani robi, chce pani zniszczyć dorobek całego narodu polskiego, który przez wiele dekad walczył o to, żeby być częścią Europy?
